Od dawien dawna mam bardzo prosty sposób oceniania filmów – przede wszystkim liczy się scenariusz. Inne elementy grają drugie skrzypce. Mogą filmowi ciut pomóc, mogą bardzo zaszkodzić. Jednak bez mocnych bohaterów, bez ciętych ripost, bez fabuły, która przynajmniej w kilku momentach wbija w fotel, wreszcie bez niezwykłego punktu wyścia – bez tego wszystkiego nie ma szans na film lepszy niż ”eee, taki do zobaczenia”. Oto 12 najcelniejszych, moim zdaniem, scenariuszowych strzałów ostatniego sezonu.

Na początek – przedskoczek. Film ”The Lobster” z genialnym pomysłem na treść, ale też z wielkim, niewykorzystanym potencjałem. Idea jest taka – niebawem, w przyszłości, samotni ludzie będą musieli przechodzić kurację antysinglową – lądują w hotelu na 45 dni, gdzie mają sobie znaleźć drugie połówki. Jeśli im się nie uda- zamieniają się w zwierzęta. Krócej – Orwell (z zachowaniem skali) epoki serwisów randkowych i wiecznych pytań ”Kiedy wreszcie kogoś sobie znajdziesz?”. Jednak kapitalny zamysł i świetny początek nie wytrzymują prestiżu 🙂 A nie od dziś wiadomo, że film poznaje się nie po tym jak zaczyna, ale jak kończy.

 

Podobno fabułę doskonale skrojonego scenariusza można opisać jednym, krótkim zdaniem. A że właśnie rozpoczął się sezon na opisy filmów a’la ”Teleexpress”, to pójdziemy tą drogą i my. No, może jednak nie do końca, bo nawet zasada ”mniej znaczy więcej” ma swoje poważne ograniczenia o czym przekonał się Maciej Orłoś i spółka.

12. ”Trumbo” – film o facecie, który nie dostał Oscara.

Tak mogłoby to lecieć w ”Teleexpressie”, ale facetem tym jest legendarny scenarzysta Dalton Trumbo, autor ”Rzymskich Wakacji” czy ”Spartakusa”, a powodem – czarna antykomunistyczna lista. I piękna wymiana zdań

A: ”Jeśli każda scena będzie genialna, twój film stanie się monotonny”.

B: ”Powiem ci coś. Napiszesz mi same genialne sceny, a ja niektóre będę po prostu gorzej reżyserował” 🙂

11. ”Wykolejona” – film o dziewczynie, na którą przyszła kolej by się wykoleić

A tak naprawdę historia skomplikowanej miłości sportowego lekarza i dziewczyny, która na pytanie o ulubioną drużynę odpowiada: ”Orlando… Blooooms?”. Jedna z najśmieszniejszych komedii sezonu o poważnych sprawach – jak się wziąć w garść.

10. ”The Walk. Sięgając Chmur” – film o takim tam linoskoczku

Tyle, że linoskoczkiem jest Phillippe Petit, który przeszedł po linie między wieżami World Trade Centre, czyli jakieś 400 metrów nad ziemią. Wiadomo, że mu się uda, a mimo to ogląda się jakby się tego nie wiedziało.

9. ”Ugotowany” – film o tym jak się robi różne smakołyki

Z historii o ambitnym szefie kuchni celującym w gwiazdki Michelina wyszła opowieść o chorobie naszych czasów – dążeniu do perfekcji za wszelką cenę.

8. ”11 minut” – film o tym jak ludzie w Warszawie spotykają innych ludzi w Warszawie

A że bohaterów jest wielu, scenarzysta musiał się napracować, by stworzyć tak misternie dopracowany majstersztyk i to z zegarkiem w ręku.