1996 Po godzinach

Ja z kolei 20 lat temu byłem nieznośnym kujonem, trenowałem Karate Kyokushin i wciąż marzyłem, że poprowadzę ”Czar Par”, kiedy Krzysztof Ibisz pójdzie na emeryturę. Nie poszedł, wiadomo, a sam ”Czar Par” właśnie wtedy się skończył, bo wybuchła afera z Seatem Toledo w roli głównej.

Choć w telewizji pojawiło się wtedy ”Disco Polo Live” na Polsacie, Mariusz Szczygieł zaczął prowadzić ”Na każdy temat” i polscy telewidzowie z zapartym tchem śledzili a to ”Z Archiwum X” a to ”Przystanek Alaska” (Krzysiek, 36-letni scenarzysta: ”Powtórki robię sobie do dzisiaj, to była magia”), albo ”Matki, żony i kochanki”, to największą gwiazdą małego ekranu był właśnie on. Uwielbiany wtedy do tego stopnia, że tygodnik ”Antena” prowadził nawet rubrykę ”Fan Klub Krzysztofa Ibisza”, w którym sam rozwiązywał problemy Polaków. I jeszcze jeden hit prosto z telewizji – wtedy zadebiutowało Frugo 1.0. No to … Frugo! 😉

”No to Frugo!” to slogan wyśmienity, nie tylko dla napoju, ale także dla całych tamtych, mniej spiętych i wymuskanych czasów. Jak zapytałem Edytę, dziś 36-letnią super-mamę, co jej się najbardziej kojarzy z 1996 roku, odpowiedziała:

Liceum. Wolność. I chciałam nauczyć się gwizdać na palcach.

Takie małe szczęścia. Dzisiaj, żeby było klawo, muszą być fajerwerki i wszystko perfekcyjnie zaplanowane, ustawione, wyreżyserowane. Boimy się, że cos przeoczymy, czegoś nie doświadczymy, a najbardziej – czegoś nie zdobędziemy. I to najlepiej samemu. O tym jest właśnie rozdział ”Szklanka cukru” z książki Pauliny Wilk.

Dzisiaj nie wypada czegoś nie mieć i nie być samowystarczalnym, zależność od innych jest skutecznie wykasowywana. Całodobowe sklepy i apteki dbają o to, żebyśmy nie musieli o nic prosić. Mało jest okazji, by uczyć się wzajemności czy wyrozumiałości. Doskonale natomiast opanowujemy relacje oparte na transakcjach. (…) Jesteśmy specjalistami reklamy, public relations, mediów, marketingu, zasobów ludzkich, ale gdy wracamy do naszych kamienic i bloków, zachowujemy się jak społeczni analfabeci