Niemożliwe nie istnieje

O jednym trzeba pamiętać i często to sobie przypominać – wyobraźnia to zabawa! Gdyby Sherlock Holmes nie miał frajdy ze składania w głowie wszystkich elementów swojej gry, nikt pewnie nigdy nie usłyszałby o jego autorze Sir Arturze Conan Doyle’u.

Najsłynniejszy detektyw świata umiał się swoją robotą bawić. To ważny, a może najważniejszy, składnik tego, jak wpadać na dobre pomysły. Obojętne czy masz wymyślić scenariusz reklamy telewizyjnej, zrobić prezentację w Power Poincie, wybrać film na romantyczny wieczór czy kupić prezent na Dzień Kobiet – trzeba to potraktować jak wyzwanie, jak przygodę, jak zabawę. A z zabawami jest tak, że te najlepsze nie mają żadnych ograniczeń ani reguł. I tak jest dobrze.

Na samym początku nie przejmuj się tym, że coś jest nie do zrobienia, nie licz się z budżetem, nie patrz na tarapaty. Potem na to przyjdzie czas. W pierwszym etapie trzeba pomyśleć, że niemożliwe nie istnieje.

Tak jak w świetnej reklamie Adidasa sprzed kilku lat. Jose, lat 10, i jego kumpel wybierają składy do swojej drużyny marzeń. Rzucają nazwisko futbolowego idola, a ten od razu dołącza do drużyny. Jest David Beckham, Zinedine Zidane, Djibril Cisse, Arjen Robben, Kaka, Jermain Defoe, Frank Lampart, a nawet Franz Beckenbauer i Micheal Platini sprzed lat. Slogan – właśnie ”Impossible is nothing”.

Kiedy już pojawią się wszystkie niemożliwe na pierwszy rzut oka pomysły, następuje etap drugi. Trzeba się zastanowić co jest naprawdę niemożliwe, a co tylko się takie wydaje. Niech powie wam to sam detektyw: ”Kiedy wyeliminujesz niemożliwe, to to, co zostanie, jakkolwiek nieprawdopodobne, jest prawdziwe”.