Skok w bok

Inna ważna rzecz – zejście z zaplanowanego wcześniej szlaku. Nikt tego nie lubi, ale to często zdaje egzamin i nie musi to być codzienna rewolucja (Sherlock Holmes, krótko i treściwie: ”Małe rzeczy są nieskończenie ważniejsze”). To jest właśnie to inne spojrzenie. Im bardziej odchodzisz od swojego punktu widzenia i sztywnych ram działania, tym większy i szerszy dostajesz obraz sytuacji. Ale ale, jest pewne ”ale”. Trzeba widzieć więcej, ale też widzieć mniej.

Debil, pomyślicie. Chodzi jednak o to, że jeśli próbuje się skupić uwagę na wszystkim i przyłożyć wiele miar do rozwiązania jednego problemu, to wtedy traci się wiele godzin, a i tak nic z tego nie wychodzi. Jesteśmy zmęczeni, a problem jak nie był rozwikłany tak nie jest. I w tym przypadku Sherlock Holmes ma dla was dobrą radę – ”Nic nie rozjaśnia sprawy bardziej niż przyłożenie jej do konkretnej osoby”.

Jak to działa?  Warto wybrać jedną osobę z krwi i kości – to może być twój najlepszy kumpel, pan Kanapka z roboty, piegowata dziewczyna, która weszła dzisiaj z tobą do windy, Maryla Rodowicz albo Arek Milik – ktoś, kogo w miarę dobrze znasz albo przynajmniej tak ci się wydaje. Z takim człowiekiem-konkretem łatwiej jest znaleźć rozwiązanie, zastanawiając się co by jej/jemu najbardziej się spodobało, co by rozśmieszyło, co zaciekawiło.