1. Street Soccer with Ultimate Team (Heineken)

To kumpelski spot, który towarzyszył Lidze Mistrzów w sezonie 2005/2006, czyli wtedy kiedy do łask wróciła Barcelona, pokonując w finale Arsenal 2:1. Królem strzelców z kolei został wtedy Andrij Szewczenko, a najlepszym zawodnikiem Ronaldinho.

 

  1. Just walk the line (Adidas)

Defoe, Beckham, Kaka i Raul pokazują, że można wygrać mecz nawet z grawitacją.

 

  1. Probably the best dreams (Carlsberg)

Potęga wyobraźni i snów w służbie reklamy. Drużyna Irlandii hardo zmierza do finału Mundialu 2002, pokonując o wiele lepszych (w rzeczywistości) rywali. W końcu, zgodnie z ówczesnym sloganem Carlsberga, gdyby browar zajmował się marzeniami, byłyby to prawdopodobnie najlepsze marzenia świata. Plus wspaniałe muzyczne tło – ”Daydream”.

 

  1. Good vs Evil (Nike)

W zestawieniach reklamowej branży, ta epicka reklama sprzed równo 20 lat, jest uznawana za najlepszy futbolowy spot wszech czasów. Dzisiaj niestety już się zestarzała, ale i tak robi piekielne wrażenie pomysłem, wykonaniem i piłkarskim składem. Jest Eric Cantona, Ronaldo, Olivier Kahn, Paolo Maldini, Luis Figo i Patrick Kluivert, czyli największe gwiazdy boisk lat 90.

 

  1. Leo Messi is all in (Adidas)

Niby reklama, a jednak trochę dokument. Pięknie zagrany klip, który pokazuje, że zasuwający po boisku Leo Messi to nie maszyna. Triumf poprzedzony jest momentami wahania, irytacji, gniewu. To część kampanii ”Adidas Is All In”, tak jak inny klip z mnóstwem fajerwerków, i całą masą, już nie tylko futbolowych, bohaterów.