1. The Cage (Nike)

Dzieło sztuki stworzone przez jednego z Monty Pythonów, Terry’ego Gilliama. Plejada piłkarskich gwiazd, jak Henry, Carlos, Figo, Van Nisterlooy, Ljungberg, Ronaldo prezentuje swoje popisowe numery w tak nowego, starego numeru ”A Little Less Conversation”.

 

 

  1. Winner stays (Nike)

”Skoro miliony chłopaków na całym świecie, rywalizując z kumplami na boisku, wciela się w futbolowych herosów, to zróbmy spot właśnie o tym” – tak pomyślało Nike przed Mundialem 2014 i zrobiło spot o potędze piłkarskich marzeń. Futbolowych idoli nie trzeba było długo namawiać – stąd obecność Cristiano Ronaldo, Neymara, Wayne’a Rooney’a, Zlatana  Ibrahimović’a, Andrea Pirlo, Gerarda Piqué, Andrésa Iniesty, Mario Götze, a nawet Kobe Bryanta i Hulka.

 

  1. FIFA World Cup 2010 South Africa (Nike)

Czyli piłkarze piszą swoje przyszłe losy na murawie. Fabio Cannavaro cudem wybija piłkę z własnej bramki i staje się bohaterem narodowym. Mniej szczęścia ma Wayne Rooney – jeden szkolny błąd na boisku mógłby skończyć się życiowym dramatem. Jednak reklamy w gruncie rzeczy opierają się na happy endach, więc wszystkie futbolowe gwiazdy będą żyły długo i szczęśliwie.

 

  1. Take it to the next level (Nike)

Jak za reklamę bierze się Guy Ritchie, to efekt musi być więcej niż piorunujący. Tak jest właśnie tutaj – brytyjski reżyser przeniósł futbolową reklamę na zupełnie nowy, wyższy poziom. Prosty myk – piłkarski świat w najbardziej bezpośredniej relacji, czyli oczami piłkarza. Dzięki temu można poczuć jak to jest być gwiazdą na boisku.

  1. Jose 10+ Impossible is nothing (Adidas)

Są reklamy bardziej efekciarskie, są reklamy bardziej na bogato. Jednak ten podwórkowy spot sprzed 10 lat swoim prostym pomysłem, według mnie, bije inne na łeb, na szyję. Wszystko zaczyna się od marzeń – Jose i Pedro w nudne, upalne popołudnie w nudnym, upalnym miasteczku postanawiają stworzyć drużynę niemożliwą. I się udaje. W końcu hasło tego spotu i całej kampanii Adidasa to ”Niemożliwe nie istnieje”.